Posty

Wyświetlam posty z etykietą przemyślenia

8 zasad przybliżających Cię do szczęścia

 Jeśli w każdej sytuacji zauważymy coś dobrego, jakąś zaletę obecnej sytuacji, to mamy się  czego cieszyć, a codzienna radość prowadzi w prostej linii do szczęścia. Bo szczęście nie nadchodzi samo, ono jest konsekwencją naszych działań. A jak do niego doprowadzić? Każdy musi sam znaleźć odpowiedź, bo to jest bardzo osobista sprawa, ale jest kilka uniwersalnych zasad: 1. Nie martw się tym, na co nie masz wpływu. To nic nie zmieni, a tobie zepsuje się humor. 2. Zauważaj swoje osiągnięcia - te większe jak np. ukończenie jakiegoś kursu, ale też te mniejsze jak np. dobra ocena z matematyki albo wstanie z łóżka z uśmiechem. Najlepiej prowadzić notes, gdzie wpisujemy każdego dnia jakieś osiągnięcie.  3. Co jakiś czas zrób coś, co sprawia ci przyjemność, abyś cieszył się z życia, np. zrób sobie ulubiony obiad, spotkaj się z przyjacielem/przyjaciółką, zaśpiewaj ukochaną piosenkę.  4. Bądź wdzięczny. Za uśmiech koleżanki, za rozmowę z przyjaciółką, za ładną pogodę, za smaczne ...

Można doprowadzić konia do wodopoju, ale nie można zmusić go do picia

Można kogoś zainspirować, wskazać drogę, ale to on musi podjąć pewne kroki, aby coś osiągnąć. Nie możemy zrobić tego za niego. To jego decyzja, bo on poniesie konsekwencje swojego działania.  Z drugiej strony nikt nie może nas do niczego zmusić. Jesteśmy wolnymi ludźmi i to jest nasz wybór, czy my to zrobimy, czy nie. Zawsze mamy wolną wolę. Czasami sami siebie usprawiedliwiamy, że nie mieliśmy wyboru, ale tak naprawdę wybór jest zawsze.  

"Nie pozwól by dzień wczorajszy zmarnował zbyt wiele dzisiejszego"

To indiańskie przysłowie możemy zinterpretować na dwa sposoby - znaczenie przenośne i dosłowne. Najpierw zajmijmy się dosłownym. Mimo iż  każdy dzień jest dobry , nie każdy dzień uda się nam w stu procentach. Czasem zepsuje go sytuacja niezależna od nas, niekiedy to my sami nie damy z siebie wszystkiego. No trudno. Nie udało się. Nie płaczmy nad rozlanym mlekiem i starajmy się następnego dnia. I o to właśnie chodzi w dosłownym znaczeniu tego przysłowia. Jeśli wczoraj nam się nie udało, nie rozpaczajmy nad tym, tylko starajmy się, aby dzisiejszy dzień był lepszy. Znowu jest ranek, znowu mamy szansę. Nie zmarnujmy tego. Jeżeli przysłowie weźmiemy mniej dosłownie, możemy je odnieść do całego życia. Każdy z nas miał w życiu trudne chwile i często nie możemy tak po prostu o nich zapomnieć. Żyjemy z dnia na dzień, ciągle rozpamiętując dawne, albo wcale nie tak dawne krzywdy. Ale pomyślmy, co by było gdybyśmy się tak "odcięli" od tego, co było złe, od tej smutnej przeszłości. Pomyśl...

Nie sądź swojego bliźniego, dopóki nie przejdziesz dwóch księżyców w jego butach

Jest to przysłowie plemienia Cheyenne, o którym nieco więcej dowiecie się z własnoręcznie wykonanej przeze mnie notatki . Owe księżyce najprawdopodobniej oznaczają miesiące. Mogą też oznaczać ogromną odległość - obwód Księżyca razy dwa, jeżeli weźmiemy to dosłownie. Którąkolwiek wersję wybierzemy, sens jest praktycznie taki sam. Mianowicie nie powinniśmy oceniać drugiego człowieka, jeśli nie poznamy jego historii, uczuć, nie zagłębimy się w jego umysł. Jako, że nigdy nie uda nam się zrobić tego w stu procentach, nie mamy w ogóle oceniać drugiego człowieka. Możemy jedynie ocenić jego zachowanie, ale tak, aby go nie zranić. Możemy doradzić, co może zrobić, aby wyjść z błędnego koła złych uczynków, o którym opowiem innym razem. Pamiętajmy, że "wszyscy jesteśmy braćmi" jak mówią Indianie, a więc naszym zadaniem jest pomoc naszym "braciom", a nie ich pogrążanie. To przysłowie sugeruje także, abyśmy starali się poznać drugiego człowieka, dlaczego zrobił tak, a nie inaczej...

W życiu nie ma złych dni. Każdy dzień naszego życie jest dobry, ponieważ żyjemy

  "W życiu Indianina nie ma złych dni. Także, kiedy czasy są ciężkie - każdy dzień jest dobry. Ponieważ żyjesz, każdy dzień jest dobry"   Henry Old Coyote Z pewnością możemy brać z Indian przykład i cieszyć się z każdego przeżytego dnia. Jest to swoiste "carpe diem", ale w bardziej melancholijnym ujęciu. Zanim jednak omówimy powyższy cytat, chciałabym Wam powiedzieć co nieco o autorze wypowiedzi. A któż lepiej nam o nim opowie, jeśli nie osoba, która z nim przebywała. Oto opowieść Lawrence L. Loendorf, którą w oryginale możecie przeczytać  tu . " Miałem szczęście poznać Henry'ego w tamtym czasie i posłuchać jego opowieści o wielu rzeczach, które zwykle obejmowały to, jak żyli Indianie Crow w przeszłości i jak żyją obecnie.  Z grupą studentów kończyłem projekt w Górach Bighorn i Górach Pryor na terenie administrowanym przez National Park Service, Bureau of Land Management, National Forest Service i plemię Indian Crow.  Naszym zadaniem było spacerowanie po lą...

Placuszki zamiast pierogów. Nie spisz życia na straty

Miałam dzisiaj niemałą ochotę na pierogi. Nie mogłam usiedzieć bezczynnie, więc kupiłam potrzebne składniki na ciasto i farsz, i zabrałam się do robienia. Kiedy truskawki już rozgniotłam i rozdzieliłam - osobno sok, osobno miąższ, zabrałam się za ciasto. Jednak wyszło mi za miękkie, bo robiłam na oko, nie kropka w kropkę, a mąki nie mogłam nigdzie znaleźć, nie spisałam ciasta na straty, ale wyjęłam z szafy patelnię i zamieniłam za miękkie ciasto na pierogi w przepyszne placuszki. Pomyślicie, no okej, kolejna historia o niezmarnowanym cieście, kolejna historia o dziewczynie, której nie udało się zaplanowane danie. Może niekoniecznie zaplanowane, ale udało się. I to jak! W naszym życiu nie wszystko nam się udaje. No sam/a powiedz. Nie jesteśmy idealni. Chodzi o to, żeby nie zmarnować naszego życia (tak jak ja nie zmarnowałam ciasta), tylko się starać, myśleć, jak ulepszyć swoje życie. Bo przecież dzień spisany na straty przez zawaloną kartkówkę z matmy może być idealnym placuszkiem, jeśl...

Atrakcje Must see i mniej znany zakątek

Każde miasto ma swoje Top atrakcje, wiecie - takie Must see. I to jest fajne, wiesz, co zwiedzić i tak dalej. Ale najfajniejsze atrakcje są nikomu nieznane. Są schowane. Nie ma ich na żadnej liście Must see ani w przewodnikach. Te miejsca, atrakcje to uroczy zakątek w parku, nietypowa uliczka, interesujący dom. To takie miejsca, których możesz nie znać mieszkając w jakimś mieście i myśląc, że wiesz o nim wszystko, ale dopiero, gdy poznasz te miejsca i pokochasz, zaprzyjaźnisz się ze swoim miastem, poczujesz się jak w domu. Napiszcie, jakie macie ulubione kąty w swoim miejscu zamieszkania i co o tym myślicie 😉

Podróże - te małe i duże (refleksja)

Wydaje się, że podróżować można tylko do egzotycznych i dalekich miejsc. A co, jeśli nie masz na takie wyjazdy kasy? Wtedy, no cóż, siedź tylko w domu i słuchaj, gdzie był ktoś bogatszy. Nie! W życiu! Rozejrzyj się po okolicy, poszukaj w necie atrakcji w pobliżu twojego miejsca zamieszkania. Pobaw się w biuro podróży i zaplanuj super wycieczkę po Polsce, po twoim województwie, po twoim powiecie. Jednodniową, dwugodzinną, weekendową albo nawet pięciodniową. Poszukaj w Twojej okolicy naj, czegoś, czego nigdzie indziej nie ma. Pojedź tam, zrób zdjęcia, wstaw na Insta albo wywołaj i włóż do albumu. Chwal się, że byłaś w najstarszym miejscu w Polsce, największym parku, najpiękniejszym zakątku twojego powiatu... Brawo! Jesteś podróżnikiem :)